MENU
Narodziny dziecka
 

103. Poród naturalny. Coraz więcej kobiet pragnie rodzić dzieci w sposób
naturalny*, to znaczy odbywać poród z możliwie najmniejszym udziałem
środków znieczulających, żeby móc aktywnie uczestniczyć w rozwiązaniu i widzieć,
jak się dziecko rodzi.. Niestosowanie środków znieczulających jest korzystne
także dla dziecka. Większość kobiet, które rodziły w ten sposób, uważa poród
za najbardziej wzruszający i twórczy moment swojego życia. Niejedna pragnie
rodzić w obecności męża, jeśli podziela on to pragnienie, a położnik nie wyraża
sprzeciwu. (Są jednak położnicy, którzy nie życzą sobie na sali porodowej gościa
spoza kręgu profesjonalistów, gdyż rozprasza to ich uwagę. Sami mężowie
niejednokrotnie nie chcą być przy tym obecni. I wreszcie niektóre kobiety nie
życzą sobie, by mężowie byli świadkami aż tak ciężkiego trudu żony).
Jeżeli przyszła matka chce rodzić w sposób naturalny, a ojciec pragnie być
przy tym obecny, muszą zgłosić się do położnika, który jest zwolennikiem tej
metody. Potem muszą przejść odpowiednie szkolenie, chodząc przez cały okres
ciąży na zajęcia instruktażowe anatomii, fizjologii oraz psychologii ciąży i porodu,
po to, by rozumieli, co się będzie działo. Kobieta będzie ponadto ćwiczyła
właściwe oddychanie i parcie, żeby mogła aktywnie współpracować w trakcie
porodu i przy samym rozwiązaniu.

Jednym z podstawowych założeń teorii naturalnego porodu jest uznanie
silnego lęku przed porodem, tak rozpowszechnionego w naszym społeczeństwie,
za główną przyczynę powstawania niekorzystnych napięć mięśniowych i bólu.
Po przejściu odpowiedniego przeszkolenia i treningu usprawniającego mięśnie
kobieta może wyzbyć się uczucia lęku i uniknąć potem ostrych bólów. W trakcie
porodu będzie zdolna do pełnej współpracy. Dając życie nowej istocie ludzkiej,
będzie miała radosną świadomość dokonania wielkiego czynu, na co zasłużyła po
dziewięciu miesiącach ciąży.


104. Szpital w oczach rodziców. W obecnej dobie nasze dzieci rodzą się
przeważnie w szpitalu, gdzie lekarz jest zawsze w stanie pogotowia, wspomagany
przez praktykantów, pielęgniarki, obsługę techniczną i konsultantów. Szpital]
wyposażony jest w skomplikowaną aparaturę, jak inkubatory i namioty tlenowej
niezbędne w sytuacji krytycznej. Dzięki temu matka czuje się bezpieczna. PoródM
w szpitalu ma jednak swoje drobne wady, integralnie związane z zaletami. Dzieci
po urodzeniu leżą bez matek w sali dla noworodków, gdzie są pod wprawnym
okiem i opieką pielęgniarek, nie przeszkadzając matkom w odpoczynku. Nie jest I
to jednak zjawisko naturalne z punktu widzenia matki, której zabiera się nowo ••
narodzone dziecko gdzie indziej i pielęgnuje przez wiele dni bez jej udziału.
Nierzadko budzi się w niej poczucie, że jest ignorowana i bezużyteczna. Matka
kilkorga dzieci uśmiechnie się na to i powie: „To cudownie móc tak długoodpoczywać
w szpitalu i nie musieć się martwić o dziecko". Jest jednak w innej
sytuacji, czuje się już pewnie w roli matki i nie przejmuje się zwyczajami
panującymi w szpitalu.

Mężczyźnie też może być niełatwo poczuć się w roli ojca, gdy dziecko rodzi się
w szpitalu. Matka wie przynajmniej, że jest w centrum zainteresowania. Biedny
ojciec jest prawie intruzem. Jeśli chce zobaczyć dziecko, musi odczekać swoje
przed oknem do sali noworodków, błagalnie patrząc na pielęgniarkę. Oglądanie
dziecka przez szybę jest mizerną namiastką możności wzięcia go na ręce.
Oczywiście, szpital jest w pełni usprawiedliwiony strzegąc dziecka i wszystkich
pozostałych noworodków przed zarazkami z zewnątrz. Ojciec jednak ma
poczucie, że nie jest uważany za odpowiednie towarzystwo dla własnego dziecka.


105. W jednym pomieszczeniu z noworodkiem. W dążeniu do przezwyciężenia
niektórych ujemnych stron tradycyjnej opieki nad matką i dzieckiem w okresie
połogu, polegających na coraz większym odchodzeniu od tego, co naturalne,
pewne szpitale wprowadziły tzw. program okresu połogowego w jednym pomieszczeniu
z noworodkiem. Łóżeczko dziecka zamiast stać w sali dla noworodków,
przysunięte jest do łóżka matki. Matka zachęcana jest przez pielęgniarki, aby
— gdy tylko poczuje się na siłach — zaczęła pielęgnować własne dziecko: brać je
na ręce, karmić, przewijać, kąpać. Ma okazję nabrać szybko wprawy, przebywając
wśród doświadczonych osób, które mogą jej wszystko wyjaśnić i we
wszystkim pomóc. Uczy się poznawać, kiedy dziecko jest głodne, kiedy śpi,
dlaczego płacze, jak często ma wypróżnienia i w efekcie zabierając niemowlę do
domu, nie czuje się z nim obco. Jest to szczególnie korzystne dla niedoświadczonych
matek. Elastyczne godziny karmienia, dyktowane oznakami głodu u noworodka,
nie stanowią w tej sytuacji utrudnienia, sprzyjają natomiast utrzymaniu
karmienia piersią. Ojciec, gdy przychodzi z wizytą, czuje się członkiem rodziny,
może wziąć dziecko na ręce i rozpocząć naukę pielęgnowania.
Chociaż zwyczaj umieszczania matki w okresie połogowym razem z noworodkiem
jest normalną praktyką w wielu częściach świata i wiele lat temu był także
normą w Stanach Zjednoczonych, od 30 lat ciągnie się niezwykle powolny proces
wskrzeszania go. A jest na pewno bezpieczny. Kobiety, które rodząc po raz
pierwszy tak właśnie przechodziły okres połogu, są entuzjastycznie nastawione
i niejedna chce rodzić kolejne dzieci w taki sam sposób. Inne, nie mając czasu
i warunków na odpoczynek bez dzieci, wolą komfort pełnego wytchnienia
w szpitalu.

Sex ogłoszeniaSex ofertySex randkiporno