MENU
Gdy matka wraca z dzieckiem do domu
 

61. Telefony i goście. Narodziny dziecka są okazją do tłumnego nachodzenia
domu przez znajomych i krewnych, którzy chcą pogratulować rodzicom i zobaczyć
dziecko. Rodzicom jest przyjemnie, ogarnia ich duma. Jednak zbyt liczne
wizyty mogą wyczerpywać matkę. Co to znaczy zbyt liczne? To różni się
w każdym indywidualnym przypadku. Większość matek łatwo się męczy przez
pierwsze kilka tygodni pobytu w domu. Przeszły przez coś w rodzaju operacji
i ponadto odczuwają skutki intensywnych zmian hormonalnych. A jeszcze
istotniejsze są być może przeżycia emocjonalne wywołane zmianą sytuacji,
szczególnie przy pierwszym dziecku, co omawiam w punkcie 34.

Goście są dla niektórych osób czystą rozrywką — relaksującą, pozwalającą
oderwać myśli i nabrać sił. Na większość z nas taki dobroczynny wpływ wywiera
tylko kilku starych przyjaciół. Inni goście, w mniejszym lub większym stopniu,
wprowadzają nas w stan lekkiego napięcia, męczą nas troszkę, zwłaszcza gdy
nasze samopoczucie pozostawia wiele do życzenia. Gdy matka nowo narodzonego
dziecka objawia wyraźne oznaki przemęczenia, to sygnał, że wkracza na złą
drogę w najbardziej przełomowym momencie swojego życia, a to jest bardzo
niekorzystne dla wszystkich wokół. Uważam, że matka po urodzeniu dziecka
powinna od samego początku wprowadzić zdecydowane ograniczenia dla gości,
zorientować się, jak to wychodzi, i potem dopiero stopniowo powiększać liczbę
odwiedzających, jeśli stwierdzi, że wyraźnie starcza jej na to sił. Ułatwi jej sprawę
uzyskanie w tym względzie poparcia lekarza. Nie będzie musiała się obawiać, że
sprawia wrażenie niegościnnej; stosuje się po prostu do zaleceń lekarskich.

Każdej osobie, która telefonuje, radziłbym mówić: „Lekarz mówi mi, że mogę
przyjąć tylko jednego gościa dziennie, na piętnaście minut, zaczynając od jutra.
Czy możesz przyjść we wtorek, około godziny 4 po południu?" Znajdzie się
mnóstwo dodatkowych argumentów na poparcie takiego stanowiska: wyjątkowo
długi poród, karmienie piersią, bardzo powolne odzyskiwanie sił.
W stosunku do ludzi, którzy pojawiają się w domu bez telefonicznego
uprzedzenia, można zachować się grzecznie, ale nie oszczędzając ich - niech
poczują lekkie zakłopotanie: „Doktor nie pozwala mi przyjmować więcej niż
jednego gościa dziennie jeszcze przez cały następny tydzień, ale wejdź mimo
wszystko na chwileczkę".

Jedna z matek stwierdziła, że skuteczne okazało się przybicie na drzwiach
karteczki powiadamiającej, że nie chce ubezpieczać dziecka na życie, robić mu
zdjęć, kupować wyprawki niemowlęcej czy książeczek dla dzieci i nie będzie
otwierała drzwi domokrążnym sprzedawcom.


62. Gdy goście chcą bawić się z niemowlęciem. Goście w większości wpadają
w zachwyt, kiedy zobaczą malutkie dziecko. Chcą je brać na ręce, podrzucać,
łaskotać, potrząsają nim, miotają się nad nim i wylewają z siebie nieprawdopodobne
potoki dziecinnego bełkotu. Niektóre niemowlęta potrafią znieść wiele, inne
prawie nic, większość trochę. Ojciec czy matka muszą mieć własne zdanie na
temat tego, na co można pozwolić i okazywać w tym zakresie stanowczość. Nie
będzie to łatwe, bo rodzicom sprawia oczywiście ogromną przyjemność, gdy
widzą, jak innym podoba się ich dziecko. Pamiętajmy jednak, że niemowlęta
męczą się na ogół obcymi sobie sytuacjami, o czym świadczy choćby ich
zachowanie u lekarza.


63. Zorganizowanie dodatkowej pomocy na okres pierwszych tygodni. Jeżeli istnieje
możliwość, żeby w okresie pierwszych kilku tygodni ktoś pomagał ci w pielęgnowaniu
dziecka w tych godzinach, kiedy mąż jest w pracy, za wszelką cenę to
wykorzystaj. Próbując podołać wszystkiemu sama, stracisz siły, będziesz zmuszona
i tak szukać jakiejś pomocy i w rezultacie korzystać z niej znacznie dłużej. Nie
mówiąc o tym, że doprowadzenie się od razu na wstępie do stanu zmęczenia
i przygnębienia źle rokuje dla ciebie i dziecka.

Twoja matka może być bardzo pomocna, jeżeli masz z nią dobry kontakt.
Jeśli natomiast jest apodyktyczna i traktuje cię stale jak dziecko, nie jest to
najwłaściwsza pora, by była przy tobie. Musisz mieć poczucie, że dziecko jest
twoje i że sama umiesz sobie z nim radzić. Wskazane jest, żeby była to osoba,
która ma doświadczenie w pielęgnowaniu niemowląt, ale najważniejsze, żebyś
miała koło siebie kogoś, kogo lubisz.

Jeżeli stać was na zatrudnienie na okres kilku tygodni pomocy domowej lub
przyuczonej pielęgniarki, będzie to układ o tyle lepszy niż z kimś z rodziny, że
możecie z niego zrezygnować, gdy tylko okaże się, że nie jest udany. W pewnym
sensie pomoc domowa jest najlepszym rozwiązaniem — matka ma wtedy pełną
satysfakcję z natychmiastowego przyjęcia na siebie całkowitej odpowiedzialności
za dziecko — ale o pomoc domową nie jest obecnie tak łatwo. Drugim dobrym
rozwiązaniem jest pielęgniarka, pod warunkiem, że zechce wykonywać część prac
domowych i dopasować się do twoich zwyczajów, pozwoli ci czuć, że dziecko jest
twoje, będzie przyjazna i zgodna. Jeżeli masz pielęgniarkę, która zachowuje się
tak, jakby dziecko było bardziej jej niż twoje, która krytykuje wszystko, co
robisz, pozbądź się jej natychmiast, a na pewno znajdziesz lepszą.

Na jak długo powinnaś wynająć kogoś do pomocy? To będzie zależało
oczywiście od waszych możliwości finansowych, od tego, czy zapragniesz szybko
być samodzielna i od twoich sił. Każdego dnia, w miarę napływu sił, przyjmuj na
siebie więcej obowiązków. Jeśli po niecałych 2 tygodniach stwierdzisz, że ciągle
jeszcze męczysz się łatwo, zatrzymaj pomoc za wszelką cenę, choćby was tak
naprawdę nie było na to stać. W tych okolicznościach nie jest ona luksusem, ale
koniecznością. Jeżeli podejmiesz się za wcześnie wszystkich obowiązków, w ostatecznym
rozliczeniu będzie to was kosztowało — finansowo i psychicznie
— więcej, niż gdybyście zatrzymali pomoc jeszcze na tydzień lub dwa.

Większość rodziców w przeddzień narodzin pierwszego dziecka przeżywa
lekki niepokój w związku z perspektywą wzięcia na siebie wyłącznej odpowiedzialności
za całkowicie bezradne niemowlę. Tego typu odczucia nie oznaczają, że na
pewno nie dacie sobie rady, że musicie zatrudnić pielęgniarkę, która dopiero was
nauczy. Jeżeli jednak ogarnia was prawdziwa panika, prawdopodobnie będziecie
czuli się lepiej nabierając wprawy przy sympatycznej pielęgniarce — lub przy
kimś z rodziny, jeśli taki układ jest możliwy.

Jeżeli nie możecie mieć stałej pomocy, pozwólcie sobie na ten wydatek
i znajdźcie osobę, która przyszłaby raz czy dwa razy w tygodniu na większe
sprzątanie, pomogła wam nadgonić zaniedbania w codziennych zajęciach domowych
i popilnowała dziecka, gdy pójdziecie z wizytą do znajomych.
Niezależnie od tego, czy macie, czy nie pomoc zorganizowaną we własnym
zakresie, powinna do was przyjść pielęgniarka środowiskowa na jedną czy dwie
wizyty. Zob. punkt 107.


64. Usprawnienie zajęć domowych. Skoro zamierzacie sami prać pieluszki, teraz
jest pora, żeby kupić automatyczną pralkę i suszarkę, jeśli tylko możecie sobie na
to pozwolić. Unikniecie wielu godzin pracy i wydatkowania cennej energii. Ten
zakup nie jest tak istotny, jeżeli macie zamiar korzystać z pieluszek jednorazowego
użytku, ale mimo wszystko warto go zrobić.

Matki niemowląt czują się odciążone, nie robiąc w domu nawet zwykłego
prania, tylko oddając je do pralni, przynajmniej okresowo, w ciągu pierwszych
miesięcy pielęgnowania niemowlęcia. Nadeszła teraz odpowiednia pora, żeby
uprościć sprzątanie, wynosząc do schowka czy piwnicy niepotrzebne meble
i sprzęty — na okres paru miesięcy lub paru lat. Nauczcie się przygotowywać
mniej czasochłonne posiłki.


65. Dorywcza opieka na wieczór jest dla rodziców prawdziwym dobrodziejstwem,
a dziecku pomaga rozwijać niezależność. W dalszej dyskusji posłużę się słowem
opiekunka, choć nie widzę powodu, dla którego nie miałby to być mężczyzna.
Opiekunka powinna być dobrze znana — wam i waszemu dziecku. Na potrzeby
czuwania przy dziecku w nocy wystarczy co prawda, by spełniała dwa warunki:
była rozsądna i budziła zaufanie. Jednak do niemowlęcia, które ma zwyczaj
budzenia się w nocy, jak również do dzieci powyżej 5 miesięcy, musi to być
osoba, którą maluchy wcześniej poznały i polubiły. Dzieci ogarnia lęk, gdy
rozbudzone ze snu, znajdują przy sobie obcą osobę. Zakładając, że dochodząca
opiekunka ma także coś przy dzieciach zrobić, czy nawet tylko położyć je do
łóżka, musicie zdobyć pewność — przyjrzawszy się, jak zajmuje się waszymi
dziećmi — że rozumie i kocha dzieci, że będzie nadzorowała je z życzliwością, ale
i stanowczością. Postarajcie się więc na początek zostać kilka razy w domu przez
jakiś czas po jej przyjściu. Malutkie dzieci zdążą się w ten sposób przyzwyczaić
do niej, zanim pozostaną tylko pod jej opieką. Widząc, że nabierają do niej
pozytywnego stosunku, pozwalajcie jej robić przy nich coraz więcej.

Duże znaczenie ma oczywiście korzystanie stale, jeśli to jest możliwe, z usług
tej samej osoby czy ograniczenie się do dwóch. O zaufane opiekunki czy dobrą
agencję pośredniczącą zapytajcie się przyjaciół, na których zdaniu możecie
polegać.

Młodsza czy starsza? Chodzi raczej o stopień dojrzałości i usposobienie niz
o wiek. Przypadkowo obserwowałem w tej roli 14-letnią dziewczynkę znakomicie
dającą sobie radę i budzącą zaufanie, ale niczym nieusprawiedliwione byłoby
mniemanie, że większość dzieci w tym wieku może się do tego nadawać.
A i niektórzy dorośli bywają zbyt surowi lub nieudolni. Niejedna starsza osoba
ma właściwe podejście do dzieci. Inna natomiast może być zbyt nerwowa lub za
mało elastyczna, żeby przyzwyczaić się do nowego dziecka.

Dla uniknięcia nieporozumień rozsądnie będzie założyć specjalny notes na
użytek opiekunki, gdzie wpiszecie rozkład dnia dziecka, listę rzeczy, o które może
ono poprosić (zapiszcie je tak, jak je po swojemu nazywa dziecko), numery
telefonu lekarzy i sąsiadów, których można wezwać w nagłym wypadku, gdy wy
będziecie nieosiągalni, a także, co opiekunka może wziąć sobie z kuchni, gdzie
jest pościel, bielizna nocna i inne potrzebne rzeczy, wreszcie, jak obsługiwać piec
czy kuchnię.

Przede wszystkim musicie poznać wybraną opiekunkę i wiedzieć, że dziecko
jej ufa.

Cechy, jakie powinna mieć osoba zastępująca rodziców, omówione są
obszerniej w punkcie 53.

Sex ofertySex randkipornoSex ogłoszenia