MENU
Potrzeby emocjonalne po 3 roku życia
 

47.Przejdę teraz do generalnego omówienia
podstawowych potrzeb emocjonalnych dzieci, począwszy od 3 roku życia.
Dzieci zdają sobie sprawę z tego, że nie mają doświadczenia i samodzielności.
Liczą na to, że będą kierowane, kochane i chronione przez rodziców.
Przez cały czas instynktownie obserwują rodziców i na nich się wzorują.
W ten sposób kształtują się ich osobowości, siła charakteru, pewność siebie,
umiejętność współżycia. Uczą się już w dzieciństwie, jak być dorosłymi obywatelami,
pracownikami, mężem czy żoną, matką czy ojcem — właśnie przez
identyfikowanie się z własnymi rodzicami. (Zob. punkt 563).
Największy dar od rodziców to ich miłość, której dają wyraz na niezliczoną
ilość sposobów: pieszczotą malującą się na twarzy, spontanicznym przytuleniem
i wycałowaniem dziecka, zadowoleniem z jego postępów, pocieszaniem, gdy zrobi
sobie krzywdę lub czegoś się boi, czuwaniem nad jego bezpieczeństwem i nad
tym by wyrosło na odpowiedzialnego człowieka, dzięki wskazanym przez
rodziców ideałom.

To właśnie miłość rodziców (lub opiekunów) budzi w dziecku zdolność do
odwzajemniania tego uczucia. Bardzo kochające rodziców dzieci zdolne są do
nawiązywania pozytywnych kontaktów w życiu — z kolegami, nauczycielami,
a później z małżonkami, potomstwem, sąsiadami i współpracownikami.
Dzieci zdobywają wiarę w siebie, jeśli są szanowane przez rodziców (lub
opiekunów). Poczucie własnej wartości pozwala dziecku żyć w zgodzie ze sobą
samym i przystosować się do każdego otoczenia, a ta umiejętność zostanie mu na
całe życie.

To szacunek ze strony rodziców uczy dzieci, jak szanować ich z kolei.
Chłopcy i dziewczynki około 3 roku życia podpatrują postawy rodzicielskie ojca
i matki. Chłopiec około 3 roku życia wyczuwa, iż jego przeznaczeniem jest być
mężczyzną, szczególnie pilnie obserwuje więc ojca — jego zainteresowania,
zachowanie, sposób mówienia, rozrywki, nastawienie do pracy, stosunek do
żony, synów i córek, jak ojciec współżyje i radzi sobie z innymi ludźmi.
Zainteresowanie ojcem nie uzewnętrznia się tak bardzo u dziewczynki, ale
w istocie jest równie duże. Połowa jej kontaktów życiowych będzie dotyczyła
mężczyzn. Swoje wyobrażenia o tym, czym powinien być mężczyzna, wyrabia
sobie głównie przez obserwowanie ojca. Typ mężczyzny, w którym się wreszcie
zakocha i którego poślubi, będzie prawdopodobnie w ten czy inny sposób
odbiciem osobowości i postaw ojca — będzie np. tak jak on apodyktyczny lub
delikatny, lojalny lub nieodpowiedzialny, pompatyczny lub pełen poczucia
humoru.

Osobowość matki jest kopiowana w wielu aspektach przez pełną podziwu
córkę. Wyobrażenia własnej matki o roli kobiety, żony, matki i pracownika
wywrą na nią silny wpływ. Zwłaszcza współżycie matki z mężem wpłynie na
przyszłe małżeńskie układy córki.

Matka jest pierwszą wielką miłością syna. W sposób oczywisty lub ledwo
uchwytny miłość ta określi jego romantyczny ideał. Wpłynie nie tylko na wybór
żony, ale i na współżycie z nią.


48. Dziecku jest lepiej z obydwojgiem rodziców. Wiem, jako pediatra i psychiatra,
że lepiej jest dzieciom mieszkającym z obydwojgiem — jeśli to możliwe
— rodziców (także z macochą czy ojczymem), pod warunkiem, że małżonkowie
się kochają i szanują. Dzieci mają wówczas realistyczny i idealistyczny obraz
obydwu płci oraz gotowy do naśladowania później, w wieku dojrzałym, model
ustabilizowanego małżeństwa. Rodzice ze swej strony będą się nawzajem
wspierać emocjonalnie. Nieuzasadnione zmartwienia i obsesje na temat dzieci
u któregokolwiek z nich będą mogły być wyważane i neutralizowane.

Nie oznacza to, że dzieci nie mogą wyrosnąć na normalnych ludzi bez
obydwojga rodziców; większość wyrasta. Jeżeli nie mają ojca, stworzą go sobie
— w wyobraźni — z tego, co pamiętają, z opowiadań matki i z cech, które
podobają im się u mężczyzn, których widują i lubią. Taki syntetyczny portret ojca
spełni zupełnie 4 — Dziecko dobrze swą rolę, służąc jako model mężczyzny, na jakim każde
dziecko musi się w procesie rozwoju wzorować. Podobnie dziecko bez matki
stworzy jej obraz ze wspomnień, opowiadań rodzinnych i kontaktów z innymi
kobietami. A z pewnością byłoby wielkim błędem ze strony ojca czy matki
pospieszyć się z nieodpowiednim małżeństwem tylko po to, by zapewnić dziecku
brakującego rodzica.


49. Czy należy podkreślać różnice płci? Uważałem kiedyś, że rozsądni rodzice
powinni wzmacniać poczucie męskości u chłopców i kobiecości u dziewczynek,
kupując im odpowiednio różne zabawki i wyznaczając odpowiednio różne
zadania. Reprezentowałem takie stanowisko częściowo dlatego, że psychiatrzy
odkrywali, jak nieszczęśliwe są pewne jednostki, które — zdając sobie oczywiście
sprawę z tego, jakiej są płci — nie mają ugruntowanego i przynoszącego
zadowolenie poczucia rzeczywistej przynależności do jednej czy drugiej.
Z kolei troska rodziców o utrwalenie poczucia przynależności do określonej
płci może wypływać faktycznie z ich własnych wątpliwości na temat swojej
męskości czy kobiecości. Kiedy jeden z moich synków, mając 3 lata, poprosił
o lalkę (co robi większość chłopców), a żona zaczęła mówić o kupnie, byłem
naprawdę przerażony.

Teraz rozumiem, że silne poczucie identyfikacji z własną płcią dają chłopcu
nie samochodziki i kowbojskie ubranka, lecz przede wszystkim pozytywne
kontakty z ojcem we wczesnym dzieciństwie, które wywołują w nim pragnienie,
by wyrosnąć na takiego samego człowieka.

Gdy ojciec zareaguje zniecierpliwieniem na prośbę synka o lalkę — lub w inny
sposób zamanifestuje niepokój spowodowany „dziewczęcymi" upodobaniami
— nie wzmocni to w małym poczucia męskości. Odniesie wrażenie, że zarówno
jego, jak i ojca męskość są wątpliwe i nieprzekonywające.
Myślę, że to całkowicie normalne, że mali chłopcy chcą pobawić się lalkami,
a małe dziewczynki samochodami oraz że wszystko jest w porządku, jeśli im
na to pozwolimy. Ochota chłopca na zabawę lalkami to zalążek raczej instynktu
rodzicielskiego niż zniewieściałości; powinna pomóc mu zostać dobrym ojcem.
Nie ma nic szkodliwego w noszeniu przez chłopców i dziewczynki jednakowych
ubrań, typu unisex — np. ulubionych dżinsów i koszulek trykotowych — ani
w noszeniu przez dziewczynki tylko sukienek, jeśli tak wolą.

Jeśli chodzi o zakres obowiązków, uważam teraz, że najrozsądniej wyznaczyć
chłopcom i dziewczynkom zasadniczo te same zadania, podobnie jak uważam, że
najsłuszniejszy jest jednakowy udział kobiet i mężczyzn w każdych zajęciach
w domu i poza domem. Chłopcy mogą słać łóżka, sprzątać pokoje i zmywać
naczynia, tak samo jak dziewczynki. Dziewczynki mogą pomagać w strzyżeniu
trawników i w myciu samochodu — podobnie, mam nadzieję, matki. Nie
twierdzę, że chłopcy i dziewczynki nie mogą przekazać sobie nawzajem pewnych
obowiązków i że mają być obdzieleni nimi dokładnie jednakowo, ale nie powinno
być wyraźnie widocznych dyskryminacji i różnic. Istotną rolę będzie odgrywał
przykład rodziców.

pornoSex ofertySex ogłoszeniaSex randki