MENU
Zmienia się społeczny model rodziny
 

W tym rozdziale chcę omówić - z uwagi na ich wpływ na dzieci- niektóre
głębokie zmiany, jakie zaszły i zachodzą w wyniku działania dwóch trendów:
postępującej industrializacji naszego społeczeństwa, z czym wiąże się praca
mężczyzn i kobiet poza domem, oraz ożywienia się ruchu emancypacji kobiet na
rzecz zapewnienia uprawnień dla własnej płci.


39. Kobieta ciągle jeszcze dyskryminowana. W Stanach Zjednoczonych kobiety
musiały walczyć przez pół wieku, by zdobyć prawo do kształcenia się, pełne
prawa wyborcze, prawo do pracy w niektórych zawodach. A mimo to nawet
teraz, w latach dziewięćdziesiątych, muszą stawiać czoło rzeczywistości, w której
ciągle jeszcze są skandalicznie dyskryminowane - mają trudności z dostaniem
się do szkół i uczelni kształcących w zawodzie, w większości dziedzin nie są brane
pod uwagę jako kandydatki na wyżej płatne stanowiska, otrzymują niższe płace
za taką samą pracę, a ponadto napotykają trudności z racji niesprawiedliwego
ustawodawstwa i nieprzychylnych konwencji w życiu społecznym. Ruch kobiecy
ma osiągnięcia, ale przed nim jeszcze daleka droga.

Wśród matek, które pozostały w domu, by oddać się wychowaniu dzieci
wiele jest kobiet dumnych z tego zajęcia i szczęśliwych. Inne bardzo dotkliwie
odczuwają fakt, że materialistycznie nastawione społeczeństwo nie ma uznania
dla zajęcia, z którym nie wiążą się zarobki i które nie oferuje wyższych stanowisk
o jakie można by rywalizować. Konsekwencją naszego zwyczaju zamieszkiwania
w dość izolowanych od otoczenia domach jest źle znoszone przez wiele matek
odcięcie w ciągu dnia od podniet i rozrywek, jakie zapewnia towarzystwo
dorosłych. Zupełnie inaczej wygląda to w społeczeństwach mniej rozwiniętych
gdzie żyje się w zamkniętych społecznościach.

Dla wielu kobiet, które mają odwagę spojrzeć w oczy rzeczywistości,
najbardziej upokarzająca jest świadomość, iż są uważane — przez wielu
mężczyzn i wiele kobiet — za płeć gorszą, mniej uzdolnioną i mniej znaczącą.


40. Do uzależnienia kobiety przyczyniają się z pozoru mało znaczące presje
działające na nią już od wczesnego dzieciństwa. Większość zaś to bezmyślne
przejawy przesądów i minionej tradycji.

Ludzie przywykli okazywać podziw dla dokonań małego chłopca i zwracać
uwagę na wdzięk dziewczynki. Ubranie dziewczęce projektuje się tak, by dorosły
mógł powiedzieć: „Jak ślicznie wyglądasz", co jest wprawdzie komplementem, ale
budzi w dziewczynce przekonanie, że podoba się głównie z wyglądu, a nie z uwagi
na osiągnięcia. Książki dla dzieci przedstawiają chłopców jako budowniczych
i poszukiwaczy przygód, zaś dziewczynki jako biernych obserwatorów ich
wyczynów lub podczas zabawy lalkami. Dziewczynki ostrzega się zwykle przed
wchodzeniem na drzewa i dach garażu, tłumacząc im, że są słabsze i łatwiej mogą
zrobić sobie krzywdę. Chłopcy dostają do zabawy samochody, komplety budownictwa,
sprzęt sportowy lub zestawy dla doktora. Dziewczynkom daje się lalki,
komplety przyborów do szycia, zestawy dla pielęgniarek lub drobiazgi do
ozdoby. Żaden z tych prezentów sam w sobie nie jest niczym złym, szczególnie
jeśli dziecko o niego prosi. Konsekwentne natomiast narzucanie przez dorosłych
tych rozróżnień, które zakładają, że kobiety nadają się tylko do ograniczonej
ilości zajęć, jest szkodliwe.

Chłopcom w ramach wdrażania w obowiązki wyznacza się pracę w garażu,
piwnicy, ogrodzie, dziewczynkom — w domu. Oczywiście zajęcia domowe są
ważne w życiu całej rodziny, powinno się więc przyznać im odpowiednią rangę;
dopóki jednak będą wykonywane tylko przez kobiety — w społeczeństwie,
w którym mężczyźni cieszą się tak wielkim prestiżem - będą uważane przez
obydwie płci za zajęcia o charakterze służebnym.

Ci chłopcy, którzy sami mają poczucie niższości, wyśmiewają właśnie dziewczynki,
że nie umieją szybko biegać lub rzucać piłką i dlatego nie mogą dostać się
do drużyny.

Niektórzy rodzice i nauczyciele wmawiają dziewczynkom, że z natury nie są
zdolne do studiowania wyższej matematyki i fizyki lub do pracy w charakterze
inżynierów. Wiele dziewcząt już przed wkroczeniem w wiek dojrzewania nabiera
przeświadczenia, że nie dorównują mężczyznom w takich umiejętnościach, jak
abstrakcyjne rozumowanie, zarządzanie i kontrolowanie własnych emocji.
Chłopcy wcześnie dowiadują się, że w USA oczekuje się od mężczyzn, żeby
byli twardzi, nieustraszeni, agresywni, rywalizujący, żeby sięgali po sukcesy.
Mówi im się, że powinni obierać tylko tradycyjnie męskie zawody. Ci mężczyźni,
którzy od wczesnego dzieciństwa z łatwością przystają do tego modelu, charakteryzują
się potem co najmniej lekkim chłodem emocjonalnym. Mają zawsze opory
przed wyjściem poza konwencję zarówno w swoich zainteresowaniach i przyjaźniach,
jak i w pracy.

Chłopcom i mężczyznom, których nie pociąga twardość i rywalizacja, daje się
odczuć, iż są gorsi, a nawet dziwaczni. Wszystko jedno, czy pracują w tradycyjnych
czy niekonwencjonalnych zawodach, może to wpływać ujemnie na ich
efektywność. Zmniejsza satysfakcję z dobrego wywiązywania się z obowiązków.
Kiedy ludzie - mężczyzna czy kobieta - uważają za obowiązek dostosowywanie
się do konwencjonalnego stereotypu płci, zawsze czują się w jakimś stopniu
skrępowani, zależnie od tego, na ile każdy z nich musi wypierać i tłumić
indywidualne inklinacje. W ten sposób społeczeństwo jako ogół traci cenne
wartości, a jednostka czuje się nieprzystosowana w stopniu uniemożliwiającym
jej pełne rozwinięcie własnych predyspozycji.

Sex ofertySex ogłoszeniaSex randkiporno