MENU
Dlaczego nasze dzieci powinny mieć ideały?
 

17.Dziecku, któremu zaszczepiono
jakieś ideały, nie zabraknie okazji, ażeby je wcielać w życie. Stoimy w obliczu
ogromnych problemów w kraju i na świecie. Odwoławszy się do przedsiębiorczości
i materialistycznych dążeń jednostek, dokonaliśmy cudów w dziedzinie
technologii. Wobec zaspokojonych potrzeb materialnych, tym bardziej żenujący
jest oczywisty fakt, że nie zrobiliśmy postępu w dziedzinie stosunków międzyludzkich,
nie zapewniamy jednostce równowagi duchowej ani bezpieczeństwa
światu. W USA wskaźniki rozwodów, samobójstw, przestępczości są jednymi
z najwyższych w świecie. Rasizm jest barbarzyństwem — hańbą dla narodu
szczycącego się poszanowaniem wolności, równości i Boga. Mamy w USA strefy
nędzy i demoralizacji, którym w ciągu jednego tylko roku można by jakoś
zaradzić, gdybyśmy byli skłonni spojrzeć śmiało i bez obłudy na to, za co
jesteśmy odpowiedzialni. Miliony dolarów wydaje się natomiast, żeby namawiać
nas do kupowania pojazdów mających pięciokrotnie więcej niż trzeba koni
mechanicznych i do kupowania papierosów, które wywołują raka.
Wiemy, jak produkować z fantastyczną wprost efektywnością żywność, ale
hamujemy produkcję, mimo że więcej ludzi niż kiedykolwiek dotąd w historii
cierpi na całym świecie głód.

Mamy przytłaczające swoim ogromem zapasy najpotężniejszych broni, jakie
kiedykolwiek znał świat. A mimo to wisi nad nami groźba zagłady, bez nadziei na
rozwiązanie w najbliższej przyszłości i bez pewności jutra. Dufni w naszą potęgę
wtrącamy się butnie w sprawy innych narodów, budząc oburzenie całego świata,
a ponadto wydajemy biliony na wyścigi w zdobywaniu kosmosu.
Jedyna realistyczna nadzieja, jaką osobiście dostrzegam, to wychowywanie
naszych dzieci w poczuciu, że żyją na tym świecie nie dla własnej satysfakcji, ale
głównie po to, by służyć innym. Dzieci są dumne, gdy mogą myśleć, że są
naprawdę pożyteczne i dlatego podejmą to zadanie. Wychowanie można zaczynać
bardzo wcześnie. Nawet 9-miesięczne niemowlę nie powinno nabrać przekonania,
że jest w porządku, gdy pociągnie matkę za włosy czy ugryzie ją w policzek
— powinno czuć, iż winne jest jej szacunek. Już między 1 i 2 rokiem życia nie
wolno dzieciom pozwalać na rozmyślne niszczenie swoich rzeczy czy celowe
robienie bałaganu. Gdy mają 2 lata, można już oczekiwać pierwszych prób
pomocy przy sprzątaniu zabawek. Około 3 roku życia powinny mieć określone
drobne obowiązki, pomagać np. przy nakrywaniu do stołu lub wyrzucaniu
śmieci, choć rodzice nie zyskują przez to na czasie. Około 7-8 roku życia powinny
codziennie wykonywać autentycznie użyteczne czynności.
Z rozmów prowadzonych w domu powinny dowiedzieć się, że rodzicom leżą
na sercu problemy najbliższego otoczenia, kraju, świata. Powinny wiedzieć, że
rodzice bezpośrednio przyczyniają się do ich rozwiązywania — biorąc udział
w pracach miejscowych stowarzyszeń i komitetów.

W szkole dzieci powinny uczyć się nie tylko o wielkich dokonaniach własnego
poznawać także jego słabości i błędy. Szkoły powinny przyjmować
ci różnych ras i grup społecznych, ale nie na zasadzie gestu w stronę
mniejszości, lecz po to, by wszystkie dzieci nauczyły się nawzajem cenić
"współżyć ze sobą. Uczniowie szkół średnich i studenci, przygotowując się do
'przyszłego zawodu, powinni poświęcić jakiś czas na przeanalizowanie nie
rozwiązanych dotąd problemów w wybranych przez siebie specjalnościach -
problemów zarówno z dziedziny humanistycznej, jak i z dziedziny techniki.
Ważne jest także, by młodzież szkolna ochotniczo lub odpłatnie pracowała
w niepełnym wymiarze godzin - tam, gdzie może przyjść z pomocą ludziom
w potrzebie - aby potem omawiała wynikłe stąd problemy w klasie i dzięki temu
nie nabrała nigdy krytycznego ani protekcjonalnego stosunku do ludzi będących
w odmiennej sytuacji.


18. Czy można mieć „cudowne" dziecko? Dzieci zaniedbywane czy stale ignorowane
(„Ile razy mam ci to powtarzać? Przestań zadręczać mnie swoimi pytaniami.")
nie osiągają pełni rozwoju emocjonalnego i umysłowego.
Psychologowie odkryli, że istnieje druga skrajność, np. możliwość wyuczenia
trzyletniego dziecka pisania na specjalnym modelu maszyny do pisania, a nawet
wyćwiczenia rocznego dziecka w radzeniu sobie ze zgadywankami slajdowymi dla
dzieci przedszkolnych. Wzbudziło to u niektórych rodziców nadzieję, że odpowiednie
zabawki w niemowlęctwie i intensywna stymulacja umysłowa w domu
i w szkole spowodują, że dziecko wyrośnie na geniusza z perspektywami na
olśniewającą karierę. Myślę, że tego typu ambicje rodzicielskie - skądinąd
zrozumiałe w kraju, gdzie tak wysoko ceni się inteligencję i gdzie klucz do
przyszłości wydaje się spoczywać w rękach specjalistów od mózgów elektronowych
- są przedwczesne i błędne. Wybitne zdolności umysłowe to tylko jeden
z aspektów osobowości i wcale nie muszą zapewnić sukcesu, jeśli nie będą łączyły
się z serdecznością wobec innych ludzi i poczuciem realizmu. Rodzice skoncentrowani
wyłącznie na rozwoju intelektualnym dziecka, mogą wychować jednostkę
jakoś psychicznie wykoślawioną, nieprzystosowaną do wykonywanej pracy lub
nie dostrzegającą innych radości w życiu.

Co wpływa na prawidłowy i pełny rozwój — emocjonalny, społeczny
i intelektualny? Zgodnie ze swą naturą dzieci od niemowlęctwa szukają kontaktu
z ludźmi i z rzeczami. Kochający rodzice potrafią obserwować własne dziecko
i obdarzyć je pieszczotą, zareagują więc żywo na jego pierwszy uśmiech własnym
uśmiechem, radosnym gestem i pieszczotliwymi słowami. Powtarzanie przez wiele
kolejnych miesięcy takiej sceny radosnego powitania budzącego się ze snu
dziecka, a także przytulanie go, pocieszanie w nieszczęściach i wreszcie podawanie
jedzenia w chwilach głodu utrwalają w nim zdolność darzenia innych miłością
i zaufaniem. Tworzy to fundament, na którym dziecko będzie budowało
w przyszłości swoje więzi z innymi ludźmi. Jego stosunek do świata przedmiotów,
a potem do świata idei i pojęć, będzie kształtowany na takim właśnie fundamencie
miłości i zaufania.

Roczne i dwuletnie dzieci wkładają wiele starań w naśladowanie czynności
wykonywanych przez rodziców, a rodzice umacniają tę dążność, wyrażając
zadowolenie z ich każdego, najdrobniejszego nawet osiągnięcia. Dzięki temu
m.in. poszerza się zakres słownictwa dwulatka. Trzyletnie dziecko wykazuje
niezwykłe zainteresowanie wszystkim, co widzi i słyszy, a po wyjaśnienia i zachętę
zwraca się do rodziców. Między 3 a 6 rokiem życia dzieci dojrzewają emocjonalnie
i intelektualnie przez usilne wzorowanie się na ukochanych rodzicach.
To naturalne oddziaływanie na siebie żądnych ciągłego kontaktu dzieci
i odwzajemniających zainteresowanie rodziców wystarczało przez wieki, aby
dzieci wyrastały na bystrych, zdolnych, przystosowanych społecznie i emocjonalnie
młodych ludzi. Specjalne treningi i specjalne wyposażenia nie są niezbędne,
przynajmniej do wieku szkolnego.

Jeśli cudowne dziecko ma być rezultatem starań rodziców podejmowanych
w wyniku ich własnej potrzeby i inicjatywy, łatwo o źle wyważoną presję
i wzbudzenie u dziecka niechęci do tych planów. Jeśli rodzice mimo wszystko
dopną swego, mogą wychować dziecko na jednostronnie ukierunkowanego
robota.

Myślę, że takie samo ryzyko podejmują rodzice, którzy poświęcają zbyt wiele
uwagi urodzie dziewczynki, a z chłopaka pragną za wszelką cenę zrobić
sportowca. Dziecko powinno wyrastać w przekonaniu, że ceni sieje i kocha sieje
takie, jakie jest, i za to, jakie jest - a nie za jego intelekt bądź urodę, siłę mięśni
czy zdolności muzyczne. Bardzo dobrze, gdy docenia się szczególne talenty
dziecka, pod warunkiem, że uznaje się je za sprawę drugorzędną.

Sex randkiSex ogłoszeniaSex ofertyporno