MENU
Kontakt fizyczny i inne więzy
 

7. Stworzyliśmy dystans między matką a niemowlęciem. U ludów pierwotnych
niemowlęta noszone przez matkę czują nadal ciepło jej ciała i są w ciągłym ruchu.
Przed urodzeniem dzieci są nie tylko osłonięte, ogrzewane i karmione ciałem
matki, ale uczestniczą też w każdym jej ruchu.

W wielu prymitywnych społeczeństwach, których nie objęła jeszcze idąca
przez świat fala uprzemysłowienia, niemowlęta są na ogół noszone cały dzień
przez matki, które przywiązują je do siebie w kawałku płachty. W dalszym
ciągu uczestniczą więc we wszystkich poruszeniach matki krzątającej się wokół
codziennych zajęć: zbierania i przygotowywania żywności, pracy w polu, tkania,
sprzątania. Karmione są przez nią, jak tylko zakwilą. Nie tylko słyszą matkę, ale
czują także wibrację jej mowy i śpiewu.

U wielu ludów nawet w wieku po niemowlęcym dzieci są jeszcze noszone
znaczną część dnia przez niewiele od siebie starsze siostry.
Nasze społeczeństwo znalazło mnóstwo pomysłowych sposobów na stworzenie
dystansu między matką a dzieckiem.

Wymyśliło poród w narkozie, który - w odróżnieniu od naturalnego
- przestaje być dla matki dramatycznym świadectwem tego, że to ona sama
stwarza i rodzi własne dziecko. Po porodzie dzieci są błyskawicznie „porywane"
do sali dla noworodków, gdzie zajmują się nimi inne osoby, co budzi u matek
poczucie niekompetencji. Dzieci są karmione z butelki krowim mlekiem, a więc
i one same, i matki tracą okazję do zadzierzgnięcia najintymniejszych więzów,
jakie mogą powstać w procesie opiekowania się potomstwem. To my wymyśliliśmy
podpórkę podtrzymującą butelkę na piersiach niemowlęcia po to, by rodzice
mogli zająć się czymś innym podczas tak krótkich przecież chwil, kiedy
maleństwa budzą się i jedzą.

To nam wydaje się naturalne układanie niemowląt na płaskich twardych
materacykach, w łóżeczkach, które ich nie kołyszą i stoją w odizolowanych
cichych pokojach.

My mamy przenośne plastykowe leżaki, do których przywiązujemy niemowlęta,
aby ich nie nosić, kiedy się obudzą czy są niespokojne. Używamy leżaczków
w domu i w samochodzie, w nich przenosimy niemowlęta z miejsca na miejsce.
My także wsadzamy dzieci do kojców, gdzie im nic nie grozi, w związku
z czym nie musimy ich brać na ręce, kołysać i nosić.
Dwaj moi przyjaciele lekarze, John Kennel i Marshall Klaus, którzy w indiańskiej
wiosce w Gwatemali całymi miesiącami obserwowali dzieci wychowywane
w warunkach prymitywnych, podkreślają, że praktycznie nie spotykali tam
wymiotujących, płaczących, nerwowych i cierpiących na kolkę niemowląt.
A matki nie słyszały tam nawet o tym, że po karmieniu niemowlęciu powinno się
odbić.

Dr Kennel i dr Klaus obserwowali też, co instynktownie robią matki
amerykańskie, gdy wolno im wkrótce po porodzie nacieszyć się przez jakiś czas
dzieckiem. Nie ograniczają się do oglądania. Wiele czasu spędzają dotykając
palcami rączek i nóżek noworodka, jego ciałka i twarzy. A w ileś miesięcy później
te właśnie matki są bardziej oswojone z dzieckiem, bo i ono samo reaguje na
wszystko pozytywniej niż dzieci matek, którym nie stworzono możliwości
dotykania niemowlęcia tuż po jego przyjściu na świat.
Myślę, że rodzice w naszym społeczeństwie powinni być świadomi tego, jak
różne — a nawet dziwaczne — są nasze metody opieki w porównaniu z tym, co
instynktowne w mniej cywilizowanych społeczeństwach.


8. Jak być w zgodzie z naturą. Proponowałbym takie rozwiązania:
Naturalny poród i przebywanie w jednym pomieszczeniu z nowo narodzonym
dzieckiem powinny być dostępne dla wszystkich, którzy tego pragną.
Matki i ojcowie powinni choć na godzinę dostawać dziecko wkrótce po
porodzie, zwłaszcza gdy przebywanie w jednym pomieszczeniu z noworodkiem
nie jest możliwe.

Matka powinna być zachęcana do karmienia piersią, zwłaszcza przez pielęgniarki
i lekarzy, a także przez rodzinę.

Nie należy stosować podpórek pod butelkę - z wyjątkiem sytuacji, kiedy nie
da się tego uniknąć, bo np. matka bliźniąt, jeśli nie ma żadnej pomocy, musi przy
każdym karmieniu podeprzeć butelkę przynajmniej jednemu niemowlęciu.
Matki i ojcowie, kiedy wychodzą z dzieckiem z domu lub uspokajają
niezadowolone czy cierpiące na gazy, powinni częściej używać nosidełek niż
leżaczków niemowlęcych. Nosidełko lepiej spełnia swe zadanie, jeśli niemowlę
noszone jest z przodu, a nie na plecach.

Sex ofertySex ogłoszeniaSex randkiporno